Autor |
Wiadomość |
macias
Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Wto 18:21, 17 Paź 2006 |
|
Ostatnio przeglądajac podręczniki niemal chciało mi sie żygać od bezsensownych i nierealistycznych zasad. Dzięki zasadom d&d gracze nie mają tak dużej zabawy z gry jaką czerpali by z uralistycznienia np. trafienia w rużne części ciała, wykożystywanie umiejętności w walce i różnorakie kombinacje. Bardzo chetnie wykorzystałbym ewentualne pomysły w grze. |
|
|
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 18:36, 17 Paź 2006 |
|
Tak, ale boje się, że takie urealistycznienie wiązałoby się jedynie z większą ilościa zasad i częstszym rzucaniem kością. Bo niby jak chcesz wprowadzić takie bajery do gry, bez rozpisywania ich jako kolejne zasady? A może storytelling? Sorka, ale coś takiego już istnieje... W takim razie o co Ci chodzi? I jaki jest sens tego tematu? Chcesz byśmy wymyślali teraz nowe zasady, czy jak? Wytłumacz to nam.
Pozdrawiam
Ric Simane |
|
|
|
|
Horned_Rat
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 20:56, 17 Paź 2006 |
|
Zmień mechanike na warhammera 2 ed ... DnD nie da się urealistycznić jeśli możemy mówić w ogule chcemy poruszyć kwestie urealniania rpg.. |
|
|
|
|
Laser
Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 82 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z kosmosu...
|
Wysłany:
Śro 7:02, 18 Paź 2006 |
|
WHFR 2nd jest dobrym systemem, ale posiada dwie stanowcze braki:
1.Przegięta ilość umiejętności
2.Brak współczynnika Percepcja (według zasad przeszukiwanie to test Inteligencji o_O)
Prawdę mówiąc system SQ bazuje na tym systemie, choć uprościłem niektóre zasady, oraz dodałem wiele nowych rozwiązań, by jak najmniej przypominał pierwowzór. |
|
|
|
|
macias
Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 15:01, 18 Paź 2006 |
|
Ależ da sie zmienić wiele rzeczy jak naprzykład że czarodzieje wysokich poziomów moga rzucać sztuczki i czary pierwszopoziomowe darmowo lub wprowadzic parowanie ciosów albo wykorzystywac różne kombinacje umiejętności w walce. Nie chodzi mi o zmiane całego systemu lecz o usprawnienie gry i większa zabawe. |
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Śro 15:31, 18 Paź 2006 |
|
Zmieniajcie se tam zasady jak chcecie. W przeciwieństwie do Was ja jestem wciąż początkującym graczem (już od 3 lat ) i zasady D&D jeszcze nie zdążyły mi zbrzydnąć. Nie chce mi się zmieniać systemu, który mi nie przeszkadza i w zupełności wystarcza. |
|
|
|
|
macias
Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 19:30, 18 Paź 2006 |
|
Cholera! Ludzie, psy i koty!!! Czemu podchodzicie do tego tak krytycznie. D&D jest to system który bardzo łatwo można modyfikowac żeby się lepiej grało. Nie wierze że ktokolwiek gra z was na podstawowych zasadach które polegaja tylko na nabijaniu ekspa. Chciałem sie po prostu spytać o wasze propozycje modyfikacji a wy odrazu z paszczą wyskakujecie |
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Czw 18:34, 19 Paź 2006 |
|
Spokojnie macias. Jak narazie jest to opinia wyłącznie 3 osób, z czego moją opinie znasz, Hornedowi te zasady pasują, bo dzięki nim może tworzyć lepszych munczów (), a Laser nigdy nie lubił D&D . |
|
|
|
|
Canthir
Władający zwycięstwem
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Nie 16:56, 22 Paź 2006 |
|
Zasady Maciasa urealistyczniające DnD znam, ale z RolePlay robi się koszmarny RollPlay - kości, kości i jeszcze raz kości. Przynajmniej w walce. Jeżeli będzie StoryTelling to unikniemy munchkinów i kostkowania w nieskończoność. Polecam! |
|
|
|
|
Horned_Rat
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Pią 10:22, 29 Gru 2006 |
|
Z całym szacunkiem
Jeśli chciałbym sprawić by mechanika dnd była bardziej realistyczna to wole zmienić system.
Tak dnd można modyfikować ale pytanie brzmi po co ?
Bo żaden ale to absolutnie żaden system nie jest tak rozbudowany jak Dnd mnogość dodatków z najnowszymi umiejętnościami sprawia tylko że trzeba by było wprowadzać nowe wyjątki do mechaniki.
Jeśli zredukujemy ilość punktów życia to musimy zredukować całą magię i wszystkie klasy wojownicze.
Ogólnie... to kiepski pomysł ze względu na to że i tak będzie turlanie.. |
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 18:34, 02 Sty 2007 |
|
Czyli jak się chce mieć realizm z dnd, to trzeba zrezygnować z większości rzutów, jak najwięcej storytella. Dobrze to rozumiem? |
|
|
|
|
dreamwalker
Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Messemprar
|
Wysłany:
Sob 11:08, 06 Sty 2007 |
|
Tak
Ewentualnie w przypadku niektórych nierealistycznych zasad zdac się na "wyczucie" swoje lub mg.
Oczywiście manczkini będą za zasadmi i z chęcią wykorzystaja każde przegięcie w nich.
Co do kombosób w walce - analogicznie, mg może zawsze dodac cos lub odjąć od wyników rzutów graczy (za dobre odgrywanie lub jego brak).Gracz moze dogadywać się z mg co do pewnych kombosów wcześniej (biorąc je np zamiast atutów, zdolnosci klasowych, albo jesli wszyscy tak mają to za darmo), wreszcie można tworzyć własne atuty.
Spójrzmy np na taki whirlwind attack - to po prostu kombos bojowy (bardzo potężny), ale jednak.
Wreszcie niektore zagrania nie wymagają specjalnego wszyskolenia i tworzenia specjalnych kombosów. Jeśli gracz mowi że atakuje i nie mowi w co, to niepisana zasada mówi - jeśli nie krytyk - to cios idzie w korpus, jeśli krytyk, albo duze obrażenia - w punkt witalny.
Sam kiedyś stosowałem rzucanie dwiema setkami aby zobacvzyć w co sie trafiło, ale ostatnio coraz mniej mi się to zaczyna podobać, bo przy coraz wiekszej liczbie zadawanych ciosów, sprawdzania jest duzo (nawet majac napisany skrypt w pythonie ktory to sam losuje i wylosowanie w co się trafiło to kwesta naciśnięcia entera), op prostu sie o tym zapomina.
Jeśli natomiast gracz chce trafic w ściśle określoną część ciała można zasosować kary do testów ataku (im bardziej sprecyzowany cel). Np za trafienie (ogólnie) w jakąś część ramienia, nie dał bym kar do ataku, ale gdy gracz celuje prosto w serce, chcąc je przebić (czemu nie? jeszcze go nagrodzę dodatkowo za dobry pomysł) musi sie liczyć z tym że cel jest zdefiniowany bardzo precyzyjne i że musi przebić zbroję przeciwnika, a przy małych orbażeniach,, po prostu draśnie skórę w tym miejszu, a nie przebije serce.
I dochodzimy do problemu pt zbroja - jak wytłumaczyć to że postać trafia w opancerzonego po zęby rycerza? Dotąd do tego nie doszedłem |
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Sob 16:35, 06 Sty 2007 |
|
Cytat: |
Sam kiedyś stosowałem rzucanie dwiema setkami aby zobacvzyć w co sie trafiło, ale ostatnio coraz mniej mi się to zaczyna podobać, bo przy coraz wiekszej liczbie zadawanych ciosów, sprawdzania jest dużo (nawet majac napisany skrypt w pythonie ktory to sam losuje i wylosowanie w co się trafiło to kwesta naciśnięcia entera), op prostu sie o tym zapomina. |
W sumie takie rzuty nie mają trochę sensu. Przecież ja sam decyduję, w co chcę trafić. Miecz nie ma własnego życia (no chyba, że ma ) i nie wybiera za mnie w co uderzy. W takim przypadku należy się również zastanowić nad krytykami. Cios w głowę zawsze będzie krytykiem, ale przecież dość łatwo jest trafić w głowę. Na pewno szansa jest większa niż typowe 19-20 w przypadku krytyka. W dodatku cios w rękę nie powinien w ogóle krytyka powodować. Bo co? Tętnice mu przeciąłeś? Rękę mu odciąłeś? No ale jak? Przecież zostało mu jeszcze 80 HP, to za dużo by grać bez ręki
W D&D problem zawsze polegał na baku realizmu. Czasami chcemy by go nie było w ogóle, a czasami żałujemy, że go nie ma. Czasami realizmu chcę gracze, czasami chciałby MG. Jak mówiłem, trudno wyobrazić sobie postać z 80 HB walczącą sprawnie bez ręki, bo dostała w nią krytyka. Tutaj to gracze żałują, że to tylko system. W innym przypadku żałować będzie MG. Dobry przykład podałeś z tą zbroją. Jak gość jest od stóp do głowy zakuty w stal, to trudnym wydaje się zranienie go. Jednak zapominamy o tym, bo to system. Trafiliśmy i tyle.
Prawda jest taka. Jak się w D&D za dużo myśli, to gry się szybko odechciewa. Trzeba nauczyć się cieszyć z gry, taką jest, a nie ją modyfikować. |
|
|
|
|
Canthir
Władający zwycięstwem
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Sob 23:04, 06 Sty 2007 |
|
Dlatego też ja stosuję mechanikę kiedy jest niezbędna, albo ją naginam do granic przyzwoitości do swoich potrzeb, albo też stosuję Sorry-Telling Multi-Prayer... Gracze grupowo modlą się o życie ;F N, przesada, ale muszą uważać co mówią (piszą w forumowych sesjach). |
|
|
|
|
Horned_Rat
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 12:37, 09 Sty 2007 |
|
A nie lepiej byłoby totalnie olać mechanikę albo ją zostawić jaka jest?
Naprawdę trzeba ogromu zmian który prowadzi do tak na prawdę niczego.. albo osiągniemy nową mechanikę ale gorszą od prostszych oferowanych na rynku lub necie. |
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 19:38, 09 Sty 2007 |
|
Pewnie tak. Mówiłem już. Za dużo kombinujecie. Zostawcie mechanike w spokoju, bo i tak nic lepszego nie wymyślicie (chyba, że porządnie na tym popracujecie, no ale wtedy to już nie będzie D&D). |
|
|
|
|
Canthir
Władający zwycięstwem
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Wto 19:55, 09 Sty 2007 |
|
DnD może i nie jest rewelacyjnym systemem do przerabiania, ale podstawy ma dość proste, jeżeli nie wchodzi się zbyt głęboko w mechanikę, dlatego też bardziej zaawansowane zasady można albo pominąć i załatwić to dzięki dokładnym opisom i zdrowemu rozsądkowi/wiedzy na dany temat.
Story Tellingów nie lubię prowadzić, bo gracze nie lubią w nie grać... Czepiają się, że BNowie są niewyważeni i wymagam zbyt dokładnych opisów, nie Ric? |
|
|
|
|
Horned_Rat
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 21:48, 09 Sty 2007 |
|
Jest różnica między turlaniem za pierdnięcie i wygięcie nadgarstka a wyrzuceniem za jednym rzutem i dowiedzenie się czy trafiłem,gdzie trafiłem a za drugim rzutem za ile trafiłem obrażeń.
I gdzie 90% zależy od strategi walki. |
|
|
|
|
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 21:57, 09 Sty 2007 |
|
Cytat: |
Story Tellingów nie lubię prowadzić, bo gracze nie lubią w nie grać... Czepiają się, że BNowie są niewyważeni i wymagam zbyt dokładnych opisów, nie Ric? |
Ech... ale to nie był storytell. Przeciez co chwila turlaliśmy kostkami. Zresztą jak w storytellu może coś być niewyważone? Wszystko zależy od opisu MG, bo w ST wtedy BeNi nie posiadają kart postaci . |
|
|
|
|
|