|
Autor |
Wiadomość |
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Wto 21:34, 14 Mar 2006 |
 |
Z braku lepszych pomysłów postanowiłem zamieścić tu bajkę, którą napisałem jakiś rok temu. Traktuje ona częściowo o moich kolegach z klasy, ale to nie powinno przeszkadzać. Zamieszczam to tu, gdyż chcę zrobić jakiś krok w stronę uczynienia tego forum bardziej luźnym i miłym dla ludzi. Mam nadzieję, że Canthir nie będzie miał nic przeciwko temu, nie usunie tego tematu i nie wstawi mi bana na pisanie
Bajka o 4 świnkach i Mietkołaku
Ja to dopiero umiem powiadać bajki
Dawno, dawno temu, gdy świat był jeszcze czarno-biały, żyły sobie 4 świnki. Świnka Marchewinka, Świnka Macias, Gruba Świnka i Proko Świnka. Pewnego dnia uznały, że zimno im w dupę, więc każda postanowiła zbudować sobie domek. Świnka Marchewinka zbudowała dom ze słomy, sraj taśmy i chusteczek higienicznych. Świnka Macias zbudowała dom z gałęzi, badylków i gipsów chirurgicznych. Gruba świnka zrobiła dom z cegieł oraz czaszek swoich ofiar. Natomiast Proku Świnka postanowiła zbudować dom z sera.
Żyło im się wesoło i zielono, aż do czasu, gdy podczas ogniska usłyszały straszny dźwięk "HE HE!". Świnki przestraszyły się, gdyż wiedziały, że dźwięki te wydaje przerażający potwór, grasujący w tych okolicach od niepamiętnych, choć na pewno niezbyt odległych czasów. A potwór ten zwany był przez wszystkich Mietkołakiem. Przerażone świnki, czym prędzej ukryły się w swoich domkach, gdy na scenę, z okrzykiem "HE HE!" wkroczył Mietkołak.
- HE HE!!! - Powiedział potwór, zmierzając w stronę domku Świnki Marchewinki. A stwór był z niego straszny. Miał chyba dwa metry wzrostu, ważył 95 kilo bez jaj (z jajami coś ponad 200 kg). Cały był pokryty szarym futrem, a z palców wyrastały mu straszliwe szpony, które służyły mu raczej do dłubania w nosie i spamowania forum, niż do rozrywania ciał swoich ofiar. Miał też zęby jak sztachety, połączone zardzewiałymi drutami, a smród z jego paszczy mógłby powalić konia z kopytami. Posiadał wielki, zapryszczony nos, z jego zakrwawionych oczu biła groza, a na głowie znajdowały się śmiesznie sterczące, wilcze uszy.
- Jak nie dmuchnę, jak nie chuchnę! - Powiedział śmierdzący potwór nabierając powietrze w piersi i jak nie chuchnął, jak nie dmuchnął, tak zniszczył cały dom Świnki Marchewinki. Biedna Marchewinka stała pośród zgliszczy swego niegdyś pięknego domu, trzęsąc się ze strachu. I słusznie, gdyż Mietkołak jak nie beknął śwince w twarz, tak świnka padła trupem.
Następnie jego chwiejna stopa zwróciła się w kierunku, stojącego obok domku Świnki Maciasa.
- Gińcie przebrzydłe munczkiny- wybełkotał Mietkołak i nabrał jak najwięcej powietrza do płuc. I jak nie dmuchnął, jak nie chuchnął, tak zmiótł dom Świnki Maciasa, wraz z samą świnką, hen daleko w dal. Zadowolony z siebie potwór ruszył w kierunku następnego domu.
- Zaraz wpadnę w morderczy szaaał - Wyseplenił powoli Mietkołak stojąc koło domu Grubej Świnki.
Zapanowała głupia cisza... Gdy nagle...
- A PDFy, PDFy - Wypalił Mietkołak, nabierając powietrza. I jak nie chuchnął, jak nie dmuchnął, tak gówno mu to dało, bo dom grubej świnki stał nadal. Ale jak nie beknął tak domek rozpadł się w pył, a Gruba Świnka stała przerażona, pośród ruin. I dobrze, że się bała, gdyż po chwili spotkał ją ten sam straszliwy los, co Świnkę Marchewinkę.
Zapach starego sera przywabił potwora do domku Proko Świnki.
- Therion The Ultimate Beast! - Powiedział Mietkołak w szerszych kręgach, znany również jako Canthir"Therion"Smokowaty, Idvar Hurd lub też po prostu Kinek_F1. I jak nie chuchnął, jak nie dmuchnął, tak prędzej by się w gacie zerżnął, niż zniszczył serowy dom Proko Świnki. I jak nie beknął, tak też to mu gówno dało. Więc, tak oto Mietkołak przystąpił do konsumpcji serowego domku, a, że był on zrobiony z różnych rodzajów sera, między innymi Sekretu Proka i pysznego, pleśniowego Prokugera, tak też zjadł go z apetytem, pozostawiając z domu jedynie okruchy sera między swoimi drutami oraz trzęsącą się Proku Świnkę.
Jednak nasycony serem Mietkołak nie zauważył Proku świnki i odszedł, by już nigdy nie wrócić.
Jaki jest morał z tej bajki drogie dzieci?
Mietkołaki są podstępne. Nie otwieraj Mietkołakom, gdy są głodne.
KONIEC
(Prosze Canthir, nie zabijaj mnie) |
Ostatnio zmieniony przez Ric Simane dnia Sob 14:36, 15 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
|
 |
.
Gość
|
Wysłany:
Wto 21:42, 14 Mar 2006 |
 |
Powiem jedno- w wersji rysunkowej ta opowiesc robi jeszcze lepsze wrazenie    |
|
|
|
 |
Canthir
Władający zwycięstwem

Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Śro 10:54, 15 Mar 2006 |
 |
Zrobię trzy rzeczy!
1. Obedre Cie (Ricu/Marchewie) ze skóry, posypię solą i usmarzę na wolnym ogniu w oliwie z oliwek i z ziołami.
2. Urwę Maciasowi łeb, zagram nim w koszykówkę i spłuczę go w toalecie.
3. Zabiorę jego zwłokom komiksior, zeskanuję, rzucę na imageshacka i opublikuję na forum.
Ponieważ bajka jest arcydziełem gatunku Marchew nie odniesie szkód na swoim koncie forumowym, w szkole porachuje Ci kości !!
Pozdrawiam |
|
|
 |
 |
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Śro 16:47, 15 Mar 2006 |
 |
Co do punktu 1. to jeszcze przejdzie. Z punktem 2. całkowicie się zgadzam, a co do punktu trzeciego to dałem już kiedyś Tobie komiks do zeskanowania i dupa, nie zaskanowałeś, bo zapomiałeś. Ale przynajmniej mi go później oddałeś, w przeciwieństwie do Maciasa. |
|
|
 |
 |
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Pią 18:05, 17 Mar 2006 |
 |
Cytat: |
Powiem jedno- w wersji rysunkowej ta opowiesc robi jeszcze lepsze wrazenie |
A ja powiem, że w wersji rysunkowej, nie wygląda ona zbyt ładnie, gdyż nie mogłem jej przerysować, bo pewien kiep zabrał mi zeszyt z komiksem i jak dotąd nie chce oddać (dałem mu ten zeszyt by mi zeskanował, ale zapomiał). Na szczęście, udało mi się zrobić parę zdjęć aparatem i oto jakie są tego rezultaty: obrazki są strasznie duże i zajmują dużo miejsca.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
|
 |
 |
Gerrod
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 67 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Pią 14:45, 24 Mar 2006 |
 |
Ric masz mistrza za ten komiks... ale na miejscu Canthira to bym Ci tak dupe skopał, ze byś przez pół roku się ruszyć nie mógł ... ale i tak masz mistrza! |
|
|
 |
 |
.
Gość
|
Wysłany:
Sob 9:38, 25 Mar 2006 |
 |
Chcialem zaznaczyc, ze na ostatniej stronie to ja pojawiam sie goscinnie, bo poczatkowo Marchewa nie chcial mnie tam umiescic, wiec sie uparlem, ze chce chociaz wystapic goscinnie  |
|
|
|
 |
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Sob 13:55, 25 Mar 2006 |
 |
Dzięki za uznanie Gerrod ... Ale i tak uważam, że to jest jeden z moich gorszych komiksów . Wbrew pozorom Canthir nie był na mnie aż taki zły. W moich komiksach jade równo z wszystkich, a nawet z siebie. A sam komiks był IMHO mniej obraźliwy, niż jego pisemna wersja. Gorsze były komiksy o Proku. Tam tak niemiłosiernie się z niego nabijałem, że aż później wstyd mi było. (wybacz mi Proku...). Może kiedyś opublikuję pare innych komiksów. |
|
|
 |
 |
Amras
Wybraniec Światła
Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 74 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Inny Plan
|
Wysłany:
Nie 16:56, 09 Kwi 2006 |
 |
Hehe musi ci sie bardzo nudzić skoro robisz takie wybitne komiksy żuć wićej jak będziesz miał  |
|
|
 |
 |
Canthir
Władający zwycięstwem

Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Nie 17:09, 09 Kwi 2006 |
 |
Wrrr Marchew, daj mi komiksy to zeskanuje seryjnie wszystkie i rzuce na płytkę bez retuszowania, sam się będziesz bawił! Prawdę mówiąc to to jest jeden z najbardziej udanych komiksów Marchewa, jeszcze pseudosesja jest godna uwagi.... Ale nie uprzedzajmy faktów... |
|
|
 |
 |
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Nie 18:29, 09 Kwi 2006 |
 |
Heh... Spokojnie. Gdy dostałem swój komiks spowrtem, pierwsze co zrobiłem, to zrobiłem jego zdjęcia i na komputer. Ostatnio bawie się w poprawianie tekstu (pisze jak kura pazurem) w komiksie "sesja D&D" więc już niedługo powinna się znaleźć na forum. A co to tych nudów, to w domu mi się nie nudzi. Po prostu oglądam kreskówki i później mam takie durne pomysły  |
|
|
 |
 |
Canthir
Władający zwycięstwem

Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Nie 18:36, 09 Kwi 2006 |
 |
To nie rób zdjęć, bo rozdzielczośc jest później olbrzymia i jest nieostre i źle wszystko widać, a tak to wszystko będzie luksusowo widać... Poza tym na zdjęciach widac niezbyt potrzebne graty z Twojego biurka... |
|
|
 |
 |
Ric Simane
Mruczący jak niedźwiedź
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 388 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
|
Wysłany:
Nie 18:54, 09 Kwi 2006 |
 |
Teraz zdjęcia zrobiłem z większej odległości, tak że widać 2 strony, a nie tylko pół. Zresztą ostatnio dałem Ci do zeskanowania komiks, to mimo Twoich szczerych obietnic, nie zeskanowałeś go przez 2 miesiące jak u Ciebie leżał. Sorka, ale w tej kwesti straciłem do kogokolwiek zaufanie... |
|
|
 |
 |
Canthir
Władający zwycięstwem

Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Midgard
|
Wysłany:
Czw 11:31, 13 Kwi 2006 |
 |
Teraz wszystkie komiksy (no, prawie wszystkie) zostały zeskanowane u mnie w rozdzielczości 150%. Chwilowo jako pliki *.bmp są da duże, żeby je wrzucić na imageshack'a i czekają na drobne poprawki. Po tych zabiegach ja, albo Ric opublikuje je na tym forum.
Pozdrwiam
Pozwolisz, że ja je opublikuje - Ric Simane |
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|